FREEDOM FOR ALL Strona Główna FREEDOM FOR ALL
Forum erotyczne...

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  CHAT FFA [test]Chat [test]

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
"Nieszczesliwe"zakończenie roku ;)
Autor Wiadomość
Cezarus
Anonim

Posty: 7
Wysłany: 2007-03-06, 23:46   "Nieszczesliwe"zakończenie roku ;)

A wiec jestem nowy i postanowilem wam opowiedziec moja historie ktora wydarzyla sie jakies 4 lata temu gdy bylem w ostatniej klasie liceum ...
Odkad pamietam zawsze zwracalem uwage na starsze kobiety chyba wielu z was tak ma , wiec w szkole rowniez przygladalem sie nauczycielką ktore byly by dla mnie natchnieniem w moich codziennych masturbacjach , jednakze mialem takiego pecha ze na calą szkole byly dwie godne uwagi nauczycielki ,byla to pani Jagoda od jezyka niemieckiego piekna blondynka okolo 30 lat oraz vicedyrektorka ktora byla moim zdaniem kwintesencja kobiecosci ( uczyla ona matematyki niestety nie mialem z nią zajec ) ale wracajac do wygladu Arlety bo tak miala ów pieknosc na imie ... byla to brunetka w wieku 36 lat , dlugie proste wlosy, wzrostu okolo 175cm szczupla, ale miala wlasnie to cos co nazywamy kobiecymi ksztaltami ...piekna pupa duza ale naprawde dopasowana do figury , nogi zawsze skrywane pod obcislymi spodniami no i ten dekolt ktorego kazdy chcialby dotknac i bawic sie nim godzinami, byla to kobieta ktora lubiala i umiala zadbac o siebie ...kilkanascie razy przechodzac na korytarzu obok niej zawsze czulem jej subtelne perfumy dobrane w takim stopniu ze czlowiek wariowal przy nich ; wchodzac na zajecia czekalem tylko aby jak najszybciej sie ulotnic i w domu przypomniec sobie ten zapach i to co bym robil z taka kobieta...ale zdawalem sobie sprawe ze to wszystko to tylko pobozne zyczenia i marzenia bo ona napewno by na mnie nie spojrzala na szczuplego dryblasa, przecietniaka ..

Żylem dalej nie mialem jakies manii wszystko mijalo az do rozdania swiadectw na zakonczenie 4 klasy czyli maturalnej ...

Tego dnia wiadomo wszyscy obowiazkowo od nas na galowo , wszyscy chlopacy w garniturkach...bylo w ten dzien cieplo dlatego tez garniturek mial i swoje zastosowoanie cienkie spodnie byly w sam raz na taka pogode czules sie jakbys stal tam tylko w majtkach.
Ale przejdżmy do uroczystosci stalismy na apelu na dworze wiecie te wszystkie duperele przemowienia itp kazdy chcial jak najszybciej sie zwinac ze swiadectwem i adios.. po zakonczeniu tego show wszyscy sie rozeszli do klas aby wziasc swiadectwa od wychowawcow klas, my jako jedyni poszlismy na lawki i na swiezym powietrzu nasza wychowawczyni rozdawala swiadectwa ... tak nawiasem mowiac nie lubilem tej naszej wychowawczyni bo mielismy kilka ciezkich klótni i tak juz mialem obnizone zachowanie przez nią wiec sytuacja byla napieta, no i wyczytala moje nazwisko i powiedziala :

-Mam nadzieje ze juz sie niespotkamy bo twe zachowanie bylo karygodne

Tak wiec niewytrzymalem bo jestem impulsywny i odpowiedzialem jej

-Moje zachowanie to moja sprawa a pani zawsze bedzie dla mnie szmatą ktora chciala mi dosrac

Tak niewierzycie ale tak jej odpowiedzialem to byl moj blad jak sie okazalo wybuchla klotnia i wychowawczyni stanowczym glosem powiedziala ze tak tego nei zostawi i nie oddala mi swiadectwa tylko kazala ze soba isc do dyrektora
Szczescie w nieszczesciu w sekretariacie dyrektoa juz nie bylo nawet sekretarki zostala tylko vicedyrektorka a wiecwszedlismy i sie zaczelo ... zbluzgala mnie za to zachowanie i wogole sytuacja niewygladala za ciekawie chciano mi obnizyc do nagannej zachowanie ...
Tymczasem moja wychowawwczyni stwierdzila ze ona musi isc dokonczyc rozdanie swiadectw i wyszla zostawiajac mnie samego z vicedrektorka ...A ja szczerze wtedy zaczelem miec przerazenie w oczach co mi zrobia za tkaie cos zaczelem wtedy myslec co bedzie jak rodzice sie o tym dowiedza mialem strach w oczach . Ale po wyjsciu wychowawczyni ,Arleta (vicedyrektorka) kazala mi usiaśc , rowniez i ona usiadala za biurkiem , zaczela sie nasza rozmowa :

-Dlaczego to Robert zrobiles , tak ublizyles nauczycielce? (ton ku mojemu zaskoczeniu nie byl juz tak stanowczy i zlowrogi dla mnie to tez sie uspokoilem i zaczelem zbierac swe mysli) odpowiedzialem :
-Zostalem sprowokowany i nie moglem tego tak zostawic
-Ale ty zawsze Robert z tego co wiem jestes prowokowany przez tą nauczycielke wiele razy mi donoszono że twoje zachowanie jest niestosowne , powiedz mi dlaczego jej tak nielubisz?
-Nie potrafie odpowiedziec dlaczego , poprostu to dziala w 2 strony od poczatku byly zgrzyty i wychodzilo jak wychodzilo
-No dobrze ale wiesz przeciez ze teraz to przesadziles uzyles mocnego slowa , i to w ostatniej klasie liceum tak glupio sie zachowac?
Zaczelem w tym momencie czuc ze jednak mam w niej sprzymierzenca
- Prosze pani ja moge przeprosic bo bardzo zaluje tego i poniose konsekwencje tego bo wiem ze to bylo naprawde przesadzone
-Cieszy mnie ze to widzisz ale to juz sie stalo i niewiele teraz mozesz zrobic by to naprawic , bede musiala wyciagnac konsekwencje wobec ciebie ale postaram sie zeby nie bylo az tak drastycznie jak byc powinno ..
- Rozumiem ale mam do pani prosbe jeszcze , jesli moge prosic aby nieinformowac moich rodzicow bo niechcialbym aby sie o tym dowiedzieli ?

W tym czasie Arleta wstala ze swojego fotelu i podeszla do mnie i oparla sie o kant biurka tak ze stala metr od mnie i dopiero teraz zauwazylem jak slicznie i ponetnie tego dnia wygladala ... miala biala koszule z falbankami czarna spodniczke ktorej koniec sie konczyl tuz przed kolanami a na nogach czarne rajstopki wygladala pieknie no i ten niebiański zapach...
Gapilem sie na nią ale nagle zostalo to przerwane odpowiedzia Arlety ...

-Wiesz ze musze powiadomic w tej sytuacji twoich rodzicow nie mam wyjscia

Zaczelem praktycznie powoli blagac zeby nie robila tego uzylem m.in argumentu ze jestem odpowiedzialny za siebie, jestem dorosly itp .. cala ta moja blaganina miala na celu uzyskania przychylnej mi wersji aby nie informowac ich jednak ... rozmowa trwala az nagle Arleta usiadla sie bokiem na biurku widocznie ze zmeczenia i dla wygody ;w tym czasie moje oczy jak jakies sondy wykrywajace ciekawe rzeczy skupily sie na widoku dla mnie nierealnym poniewaz ujrzalem przy lekko podwinietej spodniczce kawalek koronki , koronki z podwiazek cos co mnie podnieca az do dzis cos co sprawia ze moj sprzet twardnieje tak szybko ze chyba predkosc swiatla jest mniejsza ...
No i jak sie domyslacie poczulem jak mi sie unosi kutas a na dodatek w tych spodniach od garniturku odrazu widac namiocik musialem dzialac jakos to ukryc zaczelem sie wiercic zakrywalem marynarka krocze ...
W tym samym czasie Arleta musiala to dostrzec ,napewno widziala , zaczela sie usmiechac a mi glupio bylo jej patrzec w oczy spytala mnie

- Co sie dzieje czemu jestes taki niespokojny ? Cos sie stalo?
- Nie nic prosze pani goraco mi troszke sie zrobilo...

Boze jakie to musialo byc glupie jak ona to slyszala pewnie sobie pomyslala goraco to ci sie zrobilo jak sie napaliles na mnie

ona odpowiedziala:

- Masz racje troszke dzis goraco na nic sie nie ma ochoty a ja tu musze siedziec jeszcze z Toba przez ten twoj numer ... powiedziawszy to zasmiala sie i puscila mi oczko

Poczulem ze zaczynamy rozmawiac juz mniej oficjalnie wiec odpowiedzialem tez zartem a nastepnie rozmowa przeniosla sie na inne tematy

-A co zamierzasz robic w wakacje pewnie jakies super wakacje z dziewczyna?
-Niestety nie mam dziewczyny
-A czemu taki fajny chlopak nie ma dziewczyny ?
- Hmm najwidocznije nie wydaje sie im taki fajny jak pani mowi
- Co ty gadasz ! niezartuj
- hhehhe moze mialbym szanse u takiej kobiety jak pani skoro jako nieliczna uwaza pani ze jestem sympatyczny

W tym momencie rozmowa nabrala rumiencow zaczelem mowic z podtekstami najwidocznie j Arlecie sie taki flircik podobal a ja chyba z podniecenia samą rozmową mogbym przezyc orgazm.. rozmowa toczyla sie dalej

-Hmm no gdzie taki mlody chlopak by spojrzal na tak stara kobiete jak ja ..
-Oj zdziwilaby sie jakie ma pani powodzenie ..

To najwidoczniej ją zaintrygowalo wiec zaczela mnie dopytywac...

- A masz kogos na mysli ?
- Moze i mam ale nie powiem
- A co ty myslisz o mnie ?
- Ze jest pani piekna kobieta ktora potrafi nie jednemu zakrecic w glowie ...

Tu pojawily sie z mojej strony grzeczne i zalotne komplementy a Arleta byla najwyrazniej zaskoczona

-Wiesz mam mile uczucie jak tak mi prawisz te komplementy
- Naprawde?
-Tak hmm czuje sie jakbym byla znowu nastolatka a nie męzatka z 2 dwojka dzieci ktora wraca po pracy by zajmowac sie domem
- Hmm no to mąz panią zaniedbuje ,jak ja bym mial taki skarb w domu to inaczej bym wykorzystywal takie dobro
-A co masz na mysli ?
-No wie pani rozne sprawy takie np intymne hhehe
- mmm intymne powiadasz nie wiem czy bys podolal w tej roli hehe...
- dalbym z siebie wszystko

I tak z zartow przeszlismy na rozmowe w ktorej kazdy z nas juz sie domyslal ze mowimy teraz praktycznei o sobie juz nie teoretycznie tylko flirt przeradza sie w cos wiekszego i nastąpila chwila ktorej sie niespodziewalem..

-Wiesz ja wiem co tam zakrywasz...za tą marynarka Robercie - w tym momencie wiedzialem ze to chyba koniec ale zdumialem sie tym co uslyszalem pozniej..
-Odchyl te marynarke chce zobaczyc w koncu to co tam chowasz ...

Bez slowa odkrylem i wpatrzony w jej twarz myslac o tym co teraz bedzie czekam ..czekam co sie sie zdarzy

-No patrz ktos tu sie podniecil czy to ja tak na ciebie dzialam? powiedz mi co cie tak podniecilo?
-yyy tak to pani ...zauwazylem ze ma pani koronkowa podwiazke jak usiadla pani na biurku i efekt jest taki jaki jest

W tym czasie Arleta caly czas sie usmiechala i wypowiedziala z lekkim smiechem

-No popatrz jak taka mala rzecz moze przyniesc takie efekty , a co by sie stalo jakbys zobaczyl wiecej ? hmm

Gdy to wymawiala caly czas patrzylem na jej twarz i nie zauwazylem jednego malego szczegolu...

-Popatrz teraz w to samo miejsce -powiedziala z usmiechem Arleta

To co zobaczylem było nie do opisania Arleta rozchylila nogi tak ze ja siedzac na wysokosci swoich oczu mialem widok ...jej majteczek rowniez koronkowych i czarnych jak podwiazki ,bylem oszolomiony gapilem sie jak glupi w jej krocze ...

- Co urosl ci namiocik jeszcze bardziej? ze smiechem Arleta przerwala ten seans
- yyyy nie moge wyjsc z podziwu prosze pani to co widze jest piekne ..
-Robercie mow mi po imieniu , hmm to tylko bielizna skrywajaca wieksze skarby...
-Niewatpliwie Arleto -powiedzialem do niej po imieniu co nagrodzila kolejnym swym usmiechem

W tym momencie Arleta zaczela dotykac wew. strony swego uda to mnie powalilo jeszcze bardziej wiedzialem ze teraz nie bedzie odwrotu i moja fantazja i marzenie sie spelnia ! niewierzylem w to co robila zalotne i subtelnei masowala swą dlonią swe uda...

-Wstan Robercie podejdz do mnie

Arleta kazala mi wstac zrobilem to poslusznie , stalem na wprost niej w takiej odleglosci ze zauwazylem przebijajacy czarny stanik przez jej biala koszule ,kazala zdjac mi swoja marynare ,wtem ona przestala masowac uda i zaczela sie wpatrywac w moj namiocik ...

-Hmm bedziemy musieli go uwolnic ,chcialabym wreszcze zobaczyc go w calej okazalosci ale jeszcze poczekamy..
-Jak sobie zyczycz, ale dlugo go tam nie utrzymam

Znow inicjatywe przejela moja vicedyrektorka chwycila mnie za dloń i wsunela ją pod swoja spodniczkę , kazala mi masowac swe udo napoczatku ręka mi się trzesla czulem sie tak dziwnie ze nei da sie tego opisac ale w miare masazu zrobilem sie odwazniejszy powoli przesuwalem sie ku jej najwiekszemu skarbu ...podobalo sie to jej az wkoncu moja reka tam dotarla przeniosla sie szybko na jej majteczki dotykalem ją delikatnie końcowkami palcow zaczela wzdychac i nagle ona chwycila mnie za ten moj "namiocik" przy czym chwycila mnie ostro , wziela go w garsc i masowala , tu juz nie dawalem rady za jej przykladem tez zlapalem ją za cipke mocniej tak by poczula...az jęknela a ja wzychalem z rozkoszy ktora plynela i z dotykania jej jak i z tego co sie dzialo z moim penisem, myslalem ze sie zaraz na nia rzuce lecz Arleta nie pozwolila mi na to chciala sie bawic dalej ..

-Sciagnij spodnie ale jeszcze nie majtki - powiedziala do mnie

Tak tez zrobilem... I znow zaczela go masowac teraz byla juz blisko.... ja w tym czasie zaczelem jej rozpinac bluzeczke sciagnelem ją i ukazaly sie 2 piekne jędrne duze cycuszki ladnie zapakowane w jakze inaczej czarny koronkowy staniczek ktory zakrywal jej nabrzmiale brodawki ...nie moglem sie opanowac chywcilem je obydwoma rekoma zaczelem sie nimi bawic co najwyrazniej i Arlecie sie spodobalo ktora przestala masowac mojego kutasa i wziela moje dlonie ze swoich grejfucikow i rozpiela swoj staniczek ,chwycila moja glowe i przydusila ją do nich to bylo cudowne ocieralem sie twarza o jej sutki o jej jedrnosci , postanowilem w tym momencie sam zainicjowac jakies dzialanie tak wiec nie smialo zaczęlem je lizac szybko jednak zajelem sie jej sutkami twardymi jak skała...ssałem je jak dziecko ...

Gdy ja wykonywalem swoja powinnosc Arleta mowila do mnie

-Jestes wspanialy misiaczku bawimy sie juz dosc dlugo ale teraz pozwól mi zejsc z biurka i usiadz sie wygodnie w fotelu a ja zajme sie twoim ptaszkiem
-ok ale z gory uprzedzam , ze nie potrzeba mi wiele zeby ptaszek odlecial..
-Nie martw sie potrafie utrzymac ptaszka na uwiezi

Zaczelo sie Arleta kleczala przed mna powoli jezykiem zblizajac sie do moich majtek ,piescila go tym swoim jezyczkiem przez majtki ale szybko sie jej to znudzilo wiec sciagnela je i ukazala sie jej sterczaca pala na widok ktorej usmiechnela sie i ochoczo zaczela lizac moje genitalia bylo to takie przyjemnie ze myslalem ze co moze byc piekniejsze od tego a wiec moze byc gdy przeszla do żoledzia i końcowka jezyka leciutko przejeżdzala po nim , gdy tylko wlozyla sobie go do swoich goracych ust myslalem ze to już koniec ale nie ,ona wiedziala co robila powoli na poczatku go ssala pozniej przyspiesyla wtedy ja jeczalem jak by mnie bolał ząb ...

-Zaraz wystrzele nie dam rady dluzej

Z racji tego ze miala go w ustach nic nie mowila ale widzialem w jej oczach ze chce go wycisnac jak cytryne i wchlonac to co z niego wyplynie... Tak tez sie stalo eksplodowalem ,gdyby nie miala go w ustach bylby to chyba najwiekszy wytrysk na wysokosc jaki mialem taki podnicony nigdy w zyciu nie bylem , dochodzielm do siebie przez 5 minut jeszcze a ona go dokladnie wylizala co do kropleki , nagle wstala ...

-Teraz ty moj drogi zaopiekujesz sie moja myszką , zrob mi minietke
-Odwdziecze sie Arletko taką sama rozkoszą

Niebawilem sie juz z jej majtkami wraz ze spódniczką zdjelem je dosc szybko i sprawnie zostala tylko w swych rajstopkach ,jej cipka byla juz dawno wilgotna tak wilgotna ze czulem sciagajac jej majtki ze sa mokre jakby byly wyciagniete swiezo z pralki, zaczelem łapczliwie tak jakbym chcial zjesc jej brzoskwinke pozniej delikatniej ona zaczela pojekiwac ;caly czas przy tym glaszczac mnie po glowie ... moj jezyk robil rozne dziwne rzeczy praktycznie nie czulem zmeczenia doporwadzilem ją do takiej ekstazy ze powoli zaczela wydawac okrzyki :- o tak o tak piesc moją muszelke... i tak tez to sie zakonczylo gdy skonczylismy usiadlem a ona jeszce siedziala w fotelu wzdychajac ,wstalem i zaczelismy sie calowac jak para kochankow ktorzy zegnaja sie na dlugie lata... lecz to nie byl koniec to byla tylko przerwa moj maly przyjaciel odzyskal juz dawno swoj ulubiony stan i wiedzialem ze za chwile spenetruje doglębnie te cipke , poznam jej najciekwasze zakamarki...

-Arleto chcialbym teraz aby moj chuj wszedl w twoja cipeczke
- Tez tego pragne ale najpierw sprzątnijmy te rzeczy z biurka , chcę to tu zrobić

Zrzucilismy wszystko na ziemie , Arleta polozyla sie na biurku tak ze ja stanelem przy kancie i moglem w nia wejsc ...co tez uczynilem wszedlem w swoja vicedyrektorke ! trzeba przyznac ze poczulem sie znow jak w niebie powolnymi ruchami robilem swoje jednak cos bylo nie tak moje ruchy byly troche skrempowane co tez i Arleta odczula nie zaznajac wiekszej rozkoszy ...powiedzialem jej zeby wstala chwycilem ją za za uda i wzielem , polozylem ją na ziemi na dywaniku ... w ten sposob polozylem sie na niej tak ze nasze ciala byly ze soba polaczone ona mnie jeszcze objela swymi pieknymi udami i teraz wtuleni w siebie moglismy doznac rozkoszy ktorej tak przed chwila nam brakowalo czulem sie swietnie myslalem ze znowu dojde zbyt szybko ale teraz bylo inaczej te wspolne jęki byly cudowne , bylismy juz dawno spoceni a ja juz opadalem z sił co tez moja partnerka zauwazyla i zaproponowala zmiane ,teraz to ona mnie ujeżdzala a ja mialem przed oczyma jej twarz i jej jedrne melony w tym momencie przezylismy fale rozkoszy Arleta przezywala orgazm a ja widzac to zaczelem jescze mocniej chwytajac ją za biodra posuwac ...spuscilem sie w niej ...opadlismy wtedy ze sił lezelismy tak przez pewien czas odpoczywalismy i rozmawialismy:

- To bylo cudowne , twoja cipka jest w sam raz dla mnie dopasowana- zartowalem
- Zgodnosc rozmiarow -odpowiedziala moja bogini
- Spuscilem sie wśrodku Ciebie nei moglem sie powstrzymać, nie bedzie problemu z tym?
- Niebędzie nie martw sie wzielam tabletki jeszcze rano gdy mąz kończyl swe dzielo
- Lubisz sie pieprzyc często?
- Uwielbiam ale z męzem to nie mam zbyt czesto okazji ,poprostu on nie daje sobie rady
- Jestes bardzo goraca , mogbym tak pól dnia
- Nie przesadzaj wykonczyla bym cie z tym moim apetytem
- Zdradziłas juz kiedyśsz meza ?
- Nie ty jestes moja pierwsza zdradą ,nie wiem jak to się stało ale nie żałuje ,wiec zachowajmy to w tajemnicy
- Oczywiscie nikomu nie powiem
- Chcesz juz misiaczku isc?
- Nie nie chce, chcialbym jeszcze cie poujezdzac
- No no chyba mi sie niezly ogier trafil
- Moze moze, chodz tu do mnie ...

Tego dnia nie mialem dosyc a chcialem przerobic kazdą pozycje ale niestety zmeczenie dawalo sie we znaki ,wiec ogarnelem sie i postanowiłem ją wziasc od tylu ; wszedlem znow w jej muszelke spokojnie, powoli chywcilem ją za piersi , dosiadalem ją ,nasze ciala rytmicznie sie poruszaly bylismy tak zmeczeni ze delektowalismy sie kazdym pociągniciem a ja kurczowo i mocno trzymalem ją za cycuszki ktore odbijaly sie o siebie ...coz to bylo za uczucie gdy poczulem ze znowu sie zblizam zaczelem ostatkiem sił pchac ją coraz mocniej tak zeby jeszcze uslyszec jej jęki rozkoszy i tak tez sie stalo skoczylismy ,osunelem sie z niej i znowu lezelismy w bezladzie przez dobre pare minut.... to juz byl koniec wstalismy i zaczelismy sie ubierac po tym usiadlem na fotel a Arleta usiadla na moich kolanach i namietnie sie jeszcze przez pare chwil calowalismy bylo nam tak dobrze ze moglismy zostac tam przez caly tydzien niestety to musialo sie zakonczyc na odchodne porozmaiwailismy jeszcze:

-Bylo mi cudownie Arleto ,chce cie miec dla siebie chce abysmy sie spotykali
- Dla mnie to bylo fantastyczne ale wiesz ze to nie takie latwe sie spotkac , mam meza , rodzine
-Rozumiem , ale ja wiem czego pragniesz i chce twe pragnienia zaspokajac !
-Oj Roberciku ty masz 19 lat ja 36 roznica miedzy nami jest wielka, ty jestes mlody i niejedna sobie znajdziesz
-Innych nie chce , pragne ciebie
-Ja tez cie pragne

I tak zakonczylismy nasza rozmowe , pózniej spotykalismy sie jeszcze wiele razy spedzilismy mnostwo czasu ze soba , uprawialismy seks w wielu miejscach w roznych pozycjach bawilismy sie wspaniale lecz po pewnym czasie Arleta miala wyrzuty sumienia i po burzliwym okresie rozstalismy sie , jestesmy przyjaciolmi , seks nas już nie laczy ale czuje ze nadal jestesmy sobie bliscy ...

p.s. rodzice sie nie dowiedzieli , zachowanie mi obnizono ale nie tak drastycznie i musialem oficjalnie przeprosic wychowawczynie
 
     
jotha 
Starszy Brat

Posty: 1933
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-03-07, 11:54   

Przeczytam to... obiecuję... zbiorę siły i całe przeczytam... za grzechy moje...

"wszedliśmy"...
"koniec się kończył'...

klasa maturalna? nie wierzę, ze ktoś Ci dał świadectwo ukończenia podstawówki!
 
     
Cezarus
Anonim

Posty: 7
Wysłany: 2007-03-07, 12:55   

hmm nie musisz mi wierzyć zachowaj sobie wlasne uwagi dla siebie pisałem to z pamieci teraz koncze studia i wiedza z języka polskiego nie jest mi przydatna ale kto ci kaze czytac ...
 
     
jotha 
Starszy Brat

Posty: 1933
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-03-07, 13:37   

rany boskie...
 
     
hrld 
Moderator
Zabiegany


Posty: 4878
Skąd: Śląsk- Jo je hanys
Wysłany: 2007-03-07, 17:18   

Cezarus, No racja...po co informatykowi wiedza informatyczna :]
Dajcie mu młotek i dłutko i naprawi kompa :] ....

jotha, .....trzym sie chłopie...jeszcze nie czas na ciebie....a i napewno az tak mocno nie nagrzeszyłeś ;)
_________________
"Gdy świat przstanie sie zbroić
I w wojsku zabraknie etatów
Oddamy czołgi na złom
A trepów do domu wariatów"

by REZERWISTA
 
 
     
Cezarus
Anonim

Posty: 7
Wysłany: 2007-03-07, 19:06   

hhahha hrld wiesz co ? masz racje bo ja akurat studiuje infe i wierz mi lub nie w pewnych sytuacjach mlotek sie przydaje zwlaszacza w starszych kompach a tak ogolnie wezcie sie ludzie odczepcie jestescie jacys niedowartosciowani ze kazdego musicie za cos skrytykowac ? ciezkie dziecinstwo? sluchajcie naprawde jest dobry pomysl : nie czytajcie prosze was nie zalezy mi na waszej opini jak dla mnie ten temat odrazu mogl byc zamkniety .. wezcie wyluzujcie bo żal mi sie was robi
 
     
xxx Y N B xxx 

Server Error



Posty: 4889
Skąd: Toruń
Wysłany: 2007-03-08, 15:37   

Cezarus napisał/a:
hhahha hrld wiesz co ? masz racje bo ja akurat studiuje infe i wierz mi lub nie w pewnych sytuacjach mlotek sie przydaje zwlaszacza w starszych kompach a tak ogolnie wezcie sie ludzie odczepcie jestescie jacys niedowartosciowani ze kazdego musicie za cos skrytykowac ? ciezkie dziecinstwo? sluchajcie naprawde jest dobry pomysl : nie czytajcie prosze was nie zalezy mi na waszej opini jak dla mnie ten temat odrazu mogl byc zamkniety .. wezcie wyluzujcie bo żal mi sie was robi


Piszę to przed przeczytaniem opowiadania. Nie zależy Ci na konstruktywnej opinii? To słuchaj naprawde jest dobry pomysł : nie zamieszczaj .

Poszukaj dobrych opowiadań to zobaczysz,że krytykujemy tylko złe opowiadania,wytykamy tylko błędy.
_________________
Kto mi powie, że Moskale są to bracia nas Lechitów, temu pierwszy w łeb wypalę pod kościołem Karmelitów!
 
 
     
Cezarus
Anonim

Posty: 7
Wysłany: 2007-03-08, 19:30   

sluchaj YNB okey przyczepiac sie do tresci wiadomo kazdy ma prawo ja jestem otwarty na sugestie ale przeciez nie chodzi o to zeby kogos odrazu obrazac ze nie skonczyl podstawowki itp czy nei sadzisz ze to troche jest przegiecie? zaden z was mnie nie zna a jesli chodzi o moj poziom intelektualny to sie nie wypowiadam ale mogbym was sporo zaskoczyc ... pisalem to żywcem z pamieci opowiadanie nie jest pewnie majstersztykiem ale tak to zapamietalem no coz pisze dla wlasnej ekspresji
 
     
hrld 
Moderator
Zabiegany


Posty: 4878
Skąd: Śląsk- Jo je hanys
Wysłany: 2007-03-08, 21:07   

Kazde opowiadanie jest tak pisane....tylko że zazwyczaj autorzy zanim je zamieszczą gdzieś to je 2 raz przeczytają...
_________________
"Gdy świat przstanie sie zbroić
I w wojsku zabraknie etatów
Oddamy czołgi na złom
A trepów do domu wariatów"

by REZERWISTA
 
 
     
lasek 
Znajomy


Posty: 119
Skąd: Tarnów
Wysłany: 2007-03-12, 22:26   

Dotarłem do końca choć było ciężko. Powiem tak: może i jestem studentem polonistyki, może i się przyczepisz oraz może i stwierdzisz, że też jestem nienormalny, miałem trudne dzieciństwo i bużliwy wiek dojrzewania ale...

ALE ROBISZ BŁĘDY JAK DZIECIAK W PODSTAWÓWCE. Ja rozumiem, że jestes informatykiem, ale to nie upoważnia Cię do bycia wtórnym analfabetą...

Tyle ode mnie...

PS. Żeby nie było, że tylko błędów się czepiam: opowiadanie jest napisane totalnie niewiarygodnym językiem i mówię tu w zsecydowanej większości o dialogach i "przemyslenia" głównego bohatera...
Ostatnio zmieniony przez lasek 2007-03-13, 19:16, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
Cezarus
Anonim

Posty: 7
Wysłany: 2007-03-13, 15:52   

okey lasek dzieki za slowa krytyki napewno idzie to przyjac

p.s. heh ale skoro przygladamy sie bleda w pismie popraw sobie swoj post :) mala dygresja..
 
     
lasek 
Znajomy


Posty: 119
Skąd: Tarnów
Wysłany: 2007-03-13, 19:17   

proszę Cię bardzo - poprawiłem - 3 literóki a nie "wziełem", "wszedliśmy" i tego typu akcje...
 
 
     
fallenangelus 
Moderator


Zaproszone osoby: 1
Posty: 2817
Skąd: Hell & Heaven
Wysłany: 2007-03-16, 17:50   

lasek polonisto buRZliwy a nie bużliwy . . . :) Myślałam, że student polonistyki nie robi błędów ortograficznych . . .
 
 
     
lasek 
Znajomy


Posty: 119
Skąd: Tarnów
Wysłany: 2007-03-17, 00:50   

heh... nie ma to jak poczucie estetyki...- masz słuszność

proponuję jeszcze przeczytać toto powyżej...
 
 
     
tadeosze 
Starszy Brat


Posty: 1523
Skąd: Południowiec
Wysłany: 2007-03-18, 16:49   

A ja chciałbym wiedzieć od kiedy do rajstop wkład się koronkowe podwiązki? Jeżeli dalej jest to wyjaśnione, to ja wycofuję pytanie, ale sił mi brakło na dokończenie :badgrin:
_________________
Seksapil to cos takigo, co mężczyźni potrafią opisać tylko za pomocą rąk.

Moda, tak jak głupota, też jest darem bożym. Tylko że mniejszym.
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
© Freedom For All Forum 2004-2010