FREEDOM FOR ALL Strona Główna FREEDOM FOR ALL
Forum erotyczne...

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  CHAT FFA [test]Chat [test]

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Na kolana!
Autor Wiadomość
Różyczka
Znajomy


Posty: 109
Wysłany: 2007-11-13, 20:44   Na kolana!

Czas nadszedł, by wreszcie zająć się tobą. Nim jednak do tego dojdzie, musisz wiedzieć o kilku dość istotnych sprawach. Otóż:

· Nie waż się nigdy używać w stosunku do swej PANI jakichkolwiek wulgaryzmów
· Rzecz cała nie będzie polegała na tym, by zgnoić cię fizycznie, czy też totalnie upodlić jak jakąś najgorszą szmatę. Są sposoby znacznie skuteczniejsze, byś mógł niewolniku należycie służyć swej PANI. Jakie? Wyjdzie to wszystko w trakcie „prania”
· Jesteś zapewne inteligentnym samcem (twoja PANI wnioskuje to po korespondencji i sms), więc chyba podstawowe cechy jak ogólno pojęta kultura nie jest ci obca. PANI nie cierpi chamstwa, natręctwa, braku taktu, kultury i należytego poszanowania.
· Decydując się na służbę u PANI, po prostu musisz pogodzić się z takimi kaprysami jak np. gloryfikacja za listy (prawdziwe kobiety uwielbiają perfumy i ekskluzywną bieliznę), ale i będziesz musiał czasem zrealizować takie zadania, które dodatkowo cię obciążą (wszystko w granicach zdrowego rozsądku, bowiem twoja PANI także musi normalnie pracować i wie, ile trzeba się czasem nawnerwiać, by kogoś po prostu „nie zabić” w pracy!)
· I jako ostatnia, ważna sprawa w tym liście, to fakt, że twoja PANI jest także normalnym człowiekiem i niejednokrotnie potrafi wiele zrozumieć, a nawet przymknąć oczy na różne sprawy. Do czego zmierza twoja PANI? Możesz mieć czasem jakieś poważne obawy (różnej natury) z racji np. zadanych zadań i kar, lub też po prostu z różnych osobistych przyczyn nie będziesz w stanie czegoś wykonać. Możesz o tym po prostu napisać swej PANI i wówczas zobaczymy, co się da uczynić w twojej sprawie.
· W kwestii technicznej. Chcesz np. prowadzić niejako podwójną korespondencję? O czym mowa? Możesz na ten przykład pisać dwa listy jednocześnie, to znaczy jeden z sprawami organizacyjno- technicznymi, a drugi już typowo poddańczy do swej PANI. Albo wszystkie sprawy będziemy załatwiać w typowym układzie PANI – ty niewolnik. Wybór Pani pozostawia niewolnikowi.

A teraz do rzeczy. Wpierw o twoim liście. Tak jak ci niewolniku PANI sms-owała, wstępna prośba została przyjęta na twoją służbę. Dobrze piszesz, iż twoim marzeniem jest zostać numerem jeden jako niewolnik i sługa swej PANI. Nie wykluczone, że takim właśnie możesz się stać, ale czas pokaże, czy zasłużysz na to i czy... podołasz?
Skrupulatnie opisałeś swoje poddańcze zamiary, ale jak sam dobrze wiesz, czas jest najlepszym sędzią i zarazem cenzorem, więc zobaczymy, jak ci się powiedzie. Wiesz jednak o tym, że decydując się na taki układ, możesz jedynie liczyć na korespondencyjną tresurę z sms-owymi dodatkami. Nie znaczy to jednak, iż będzie ona niepełnowartościowa, choć zapewne nie będzie to tym samym, co spotkania w cztery oczy. Jest jeszcze jedna możliwość kontaktu. Otóż na numer telefonu na które wysyłasz sms-y, możesz także... zadzwonić, ale... będziesz mógł jedynie porozmawiać z moim domowym sługą, który jest po części wtajemniczony w wszystkie sprawy. Dlaczego twoja Pani nie rozmawia osobiści z swymi poddanymi? A widziałeś kiedyś, by Królowa, PANI, rozmawiała z podrzędnym gatunkiem osobiście? Na taki zaszczyt trzeba sobie zasłużyć! A po drugie, twoja PANI miała kiedyś baaaaaaaardzo przykre doświadczenia po takich rozmowach i wydała dekret, iż nigdy więcej nie będzie rozmawiała z niewolniczą gadziną! Czy dociera to do niewolniczej łepecyny?! I jeszcze jedno:
BĘDZIESZ MIAŁ NIEJEDNOKROTNIE OKAZJĘ, BY POTWIERDZIĆ WSZYSTKIE swoje ZAPEWNIENIA I OBIECANKI!!!

Czas na konkrety. Te kilka pierwszych stronic będzie dla ciebie po prostu jednym wielkim pobłażaniem. Wcale to nie znaczy, że PANI ma dobre serce. Po prostu dla takich zniewolonych zwierząt jak ty, PANI miewa odruchy dobroci w stosunku dla poddanych zwierząt. To też poleca się twojej niewolniczej pamięci!
Byś nie zbijał bąków z nudów, niewolniku, twoja PANI zaserwuje ci standardowy program zadań, póki nie rozpozna dokładniej twojego ego i indywiduum. Po twoich reakcjach i wykonaniach owych zadań, twoja Pani oceni, jaki indywidualny program wychowawczo-zaradczy zastosować do poddańczej osoby niewolnika. Zaczynamy więc!

Czas byłby, abyś po raz pierwszy mógł okazać swej Pani należyty szacunek. Nie próbuj jednak grymasić! Może wydać ci się to banalne, ale to nie ty tutaj o czymkolwiek decydujesz! Jasne?! Każda prawdziwa dama uwielbia wprost okazywanie należytego szacunku. Z racji swych wcześniejszych doświadczeń, twoja Pani wie, że polecenie samcowi uniżania się do jej stóp, jest skromniutkim upokorzeniem, jakie należy się każdemu samcowi. Nie jednemu z was palanty śni się, by móc wycałować, wylizać bosą stopę swej Pani. Do tego jednak droga daleka, bowiem trzeba sobie na to zasłużyć! I tak możesz mówić o cholernym szczęściu, że Pani pozwala na ucałowanie swego bucika. Lecz wiedz, mierna samcza istoto, że zwykłym cmoknięciem, całuskiem, to możesz zadowolić swój niewolniczy odbyt, a nie Panią! Musisz adorować każdy bucik w taki sposób, jakbyś miał przed swym nędznym i niewolniczym pyskiem cudownie zgrabną nogę swej Pani! Dociera, do tępej mózgownicy?! W dalekiej przyszłości, jeśli naprawdę zasłużysz sobie na to, może (???) otrzymasz jakąś znoszoną parę bucików twojej Pani, byś mógł nie tylko wycałować i wylizać wszystkie ich zakamarki, ale i może... zwalić sobie konia wprost do nich! I to do każdego z osobna! Oczywiście wszystko musiałoby być odpowiednio udokumentowane. Ale o tym, to ty na razie możesz sobie tylko pomarzyć!

To taka malutka próbo-zachęta do twoich, niewolniku, intensywnych działań. Cieszysz się? A czy PANI ci pozwoliła?!!! A szlag cię trafi, jeśli twój nędzny, niewolniczy kutas choćby drgnął z podniecenia! Jeśli, wbrew woli twej PANI, choćby nawet drgnął, prócz spoliczkowania go własną ręką, wykonasz rzecz następującą:

W następnej przesyłce niewolnika-sługi, ma się również pojawić dokładnie pięć opisów, ale krótkich i bez żadnych rymowanek, jak i gdzie chciałbyś pieścić swoją PANIĄ. Pamiętaj jednak, że w tym temacie lepiej nie przeginaj i nie spoufalaj się za bardzo, bo możesz sobie przejebać na całej linii. Wbij sobie w łeb, że tutaj rządzi tylko PANI i to Ona o wszystkim decyduje! By było wszystko jasne, za pierwsze poważne przegięcie z twojej strony pały, spotka niewolnika na przykład taka kara jak na poniższym zdjęciu. To i tak niewspółmierna kara za niewolnicze nieposłuszeństwo. Nie dasz się? Ha! Są sposoby, by jednak przymusić do tego każdego niewiernego niewolnika!!!
A na tym na pewno się nie skończy! PANI jednak nie zdradzi niewolnikowi więcej szczegółów, bo na samą myśl że niewolnik przez to bez pozwolenia PANI zwali sobie konia, doprowadza ją do szału, furii i wściekłości! Tak więc lepiej nie próbuj, marna istoto, jak nie chcesz wkurzyć PANI! W przyszłości, jeśli będziesz naprawdę grzeczny, będziesz mógł sobie trzepnąć kutasa, ale... np. będziesz musiał podesłać PANI wytrzepaną z kutasa spermę!
























Jak na dziś, wystarczy ci niewolniku wrażeń. Teraz twoja Pani będzie oczekiwała reakcji niewolnika. Tylko... nie przeginaj z odwlekaniem odpisu! PANI lubi mieć zupełną jasność sytuacji.





twoja PANI















Wiedz niewolniku na samym początku, iż w tym liście będziesz już nieco solidniej potraktowany!!!

Zapewne jesteś cholernie spragniony słów swej PANI? I bardzo dobrze! W końcu każdy niewolnik wiedzieć powinien, iż jego PANI może do niego pisać ile tylko zechce i co tylko zechce, ale również może dla kaprysu potorturować go na ten przykład... dłuższym nie pisaniem. I od razu pierwsze pytanie:
Przyznaj się, czy podczas czytania listów swej PANI twój nędzny kutas pobudza się?
Jeśli nie, to w porządku, choć wskazywałoby na to, iż coś jest nie tak z twoim niewolniczym penisiątkiem, albo i z samym, nędznym niewolnikiem. Jeśli jednak podczas czytania listów swej PANI twój szmatławy kutas nabrzmiewa, to... kategorycznie nie może tak być! Dlaczego? A czy ktoś ci kutasie jeden pozwolił w ogóle otwierać gębę i zadawać jakiekolwiek pytania??? Twoja PANI po prostu sobie nie życzy, by choć w minimalnym stopniu niewolniczy kutas nabrzmiewał i tak ma być! Możesz niewolniku do tego dopuścić jedynie wówczas, gdy pozwoli ci na to twoja PANI! Jasne kutasie???

Klęczysz? Nieee???! No jak to? Przecież w samym nagłówku było wyraźnie powiedziane, iż masz uklęknąć dla oddania należytej czci swej Pani! Nie przeginaj pały, bo jak rozłościsz swoją Panią, to może tak się wkurzyć, iż bardzo gorzko będziesz żałować! A więc na kolana i precz z łapskami od swego niewolniczego kutasa!!!

I wracamy kutasie do sedna sprawy. Jeśli twój obmierzły kutas chociaż w minimalnym stopniu podryguje, masz go natychmiast uspokoić! Jak? Jasna cholera! Czy twoja PANI musi ci wszystko gadać, prowadzić za rączkę jak małe dziecko? Nie potrafisz nic głupcze wymyślić? Och! Ta wieczna, niewolnicza tępota! Na prędce, najskuteczniejszym sposobem „uspokojenia” niewolniczego fiuta, jest gwałtowne, ale brutalne ściśnięcie jąder i to nie raz, ale przynajmniej z pięć razy i to na każdym jądrze, a potem jeszcze oba jednocześnie! I bez żadnego mi tam marudzenia, że to boli, albo coś w tym stylu! Pojąłeś, kutasie? Ale to nie koniec! Po tej wstępnej rozgrzewce na uspokojenie, walniesz swemu fiutowi z kilka razy przez ten głupi niewolniczy łeb otwartą dłonią, by ostudzić w pełni jego pobudliwe zamiary! Czy to jest niewolniku wystarczające jasne?

A teraz w drodze łaski kilka słów na temat twego ostatniego listu, kutasie. Nim jednak przejdziemy do tego, to powiedz no swej PANI, po jaki chuj tak się wypytywałeś w sms-ie o to, czy spodobały się twoje opisy zadawalania? Chciałeś się przypodobać? Czyżbyś był... pieprzonym, niewolniczym lizusem? Takich twoja PANI po prostu nie znosi! A może, kutasie jeden, liczyłeś na to, że twoja PANI napisze ci, iż podnieciła się twymi opisami? To by ci odpowiadało, co? Nie uzyskasz jednoznacznej odpowiedzi na te twoje zasrane pytania, bo nie jest niewolnika rzeczą znać intymne myśli swej PANI. Po prostu gówno ci do tego i już!
Wracając do listu. Po pierwsze, nie stać cię nawet było na samym początku na kilka powitalnych i uniżonych słów, by okazać swej PANI należyty szacunek! Gdzie jebany kutasie twój takt??? Kultura??? No gdzie???!!! Zresztą, co tu się dziwić, skoro cała ta niewolnicza gadzina jest bezmózga, ograniczona, nierozgarnięta i beznadziejnie przygłupawa! I znów trzeba ci baranie jeden przypominać o tak podstawowych rzeczach, jak należyte powitanie swej PANI na samym początku listu! Karygodne! Wygląda to tak, jakbyś kutasie ten list napisał po prostu na odpierdol! A to jest po prostu skandaliczne i niedopuszczalne! W związku z tym...

Kupisz sobie parę rajstop (nie pończoch!). Z racji niezbyt wysokiego wykroczenia z twojej strony, nie muszą to być markowe, czyli drogie. Ubierzesz je w domu, czy też w innym miejscu do tego odpowiednim, będąc oczywiście nago. Będziesz mógł popuścić wodzy fantazji, jednocześnie ZAJADLE obmacując się i waląc sobie konia przy proporcjonalnym miętoleniu wora z jajami! To w żaden sposób nagroda dla ciebie! Pamiętaj! Nie masz prawa myśleć o tym jak o nagrodzie! I obyś kutasie nabawił się impotencji, jeśli odważysz się to zrobić pod rajstopami! Wszystko, czyli miętolenie wora z jajami i walenie konia ma się odbywać przez rajstopy!!! Jasne???!!! Gdy już się zlejesz spermą w rajstopy (chciałbyś na pewno kutasie mieć wtedy jakieś używane majteczki, najlepiej od swej Pani, prawda?! Może kiedyś... jak będziesz baaaaardzo grzeczny i posłuszny...)Z
Najwyższą czcią
ładnie je poskładasz, schowiesz do koperty, którą zakleisz i... zaadresujesz na siebie, oczywiście z odpowiednim znaczkiem. Pieczątka pocztowa na liście (z datą) będzie gwarancją, że nie próbowałeś oszukać swej Pani. Masz czas na to do połowy kwietnia. Jeśli będzie na pieczątce widniała data późniejsza niż 15-sty kwiecień...? Wyślesz swojej Pani... nie tę kopertę! Ilekroć będziesz na nią spoglądał, będziesz to wspominał, ale... precz z łapskami od ciulska i nie waż się otwierać tej koperty! Bo gdy twoja Pani ubzdura sobie kiedyś, abyś ją podesłał, możesz sobie przejebać na całej linii! Natomiast swojej Pani wyślesz w następnym swoim poddańczym liście paragon kasowy z takim właśnie zakupem! Jasne? A spróbuj tego nie zrobić, to kurewnie trudno będzie ci odzyskać nawet posłuchanie u swej Pani!

Same zaś opisy... znów przejawiła się niewolnicza tępota! Przecież twoja PANI jasno i wyraźnie napisała ci, kutasie jeden, że masz opisać pięć sposobów na pieszczenie swej PANI, a nie jeden sposób w pięciu punktach! Normalnie kutasie opisałeś jedną scenę w delikatnym układzie PANI – podnóżek, a nie pięć! I jest to kolejnym potwierdzeniem, iż napisałeś ten list „na kolanie”!
BARDZO, ALE TO BARDZO NIEŁADNIE!!!

I za to należy ci się, nędzny niewolniku, kolejna kara. Oto ona:

W następnym poddańczym liście twoja Pani chce widzieć schludną białą kartkę i na niej napis z wyciętych liter prasowych: nie będę nigdy walił konia podczas czytania listu mojej Pani. Napis ten ma być na jednej kartce razy trzy! To nie wszystko. Pod każdym napisem ma być złożony uniżenie wizerunek niewolniczych ust wymalowanych szminką. Oczywiście paragon z zakupu szminki także dołączysz do następnego listu! Gdy to zrobisz, możesz pomacać swojego niewolniczego kutasa, ale pod żadnym pozorem nie możesz go sobie zwalić! Wszystko jasne?!!!


Jak na razie, twoja PANI uważa, że masz co robić i za co odpokutować, więc sprawdzi, jak sobie poradzisz z zaleconymi zadaniami.

W załączeniu, niewolniku, masz opowiadania i po raz ostatni było takie coś, że twoja PANI musiała po stokroć razy wypytywać czy je w końcu chcesz, czy nie!

Nim dowiesz się o szczegółach desu twojej PANI i perfumach, najpierw sam prześlij jakąś gloryfikację za cierpliwość twojej PANI w stosunku do tak tępego niewolnika. Oczywiście nie zapomnij o uregulowaniu należności za przesłane opowiadania! To było ostatni raz, że twoja PANI wysyłała opowiadania a kasy nie było! Jasne, niewolniku???


twoja PANI
 
     
Boober77 

Just Boober



Posty: 3706
Skąd: Z jeziorka
Wysłany: 2007-11-14, 00:38   

Hmmm... Dawno nie czytałem tekstu napisanego w konwencji listu - monologu. Ciekawy pomysł stylistyczny, nawet nieźle się to czyta.

Podoba mi się pomysł z "korespondencyjną tresurą", tym bardziej, że "środki wychowawcze" też są dość oryginalne. To interesująca odmiana po lekturze kolejnych opowiadań z cyklu "no to batem po dupie".

Dodatkowo, choć zazwyczaj mnie to drażni, "listowność" tekstu podkreśla "chaotyczne" połamanie - z dziurami, nierównymi akapitami...

To jeden z Twoich bardziej udanych tekstów.
_________________
By Boober™

Adulationi foedum crimen servitutis, malignitati falsa species libertatis inest
..........................................................................................................Tacyt

Głowa jest jak grucha pełna cementu - przestajesz nią ruszać i powstaje beton
..........................................................................................................Anonim
 
 
     
fallenangelus 
Moderator


Zaproszone osoby: 1
Posty: 2817
Skąd: Hell & Heaven
Wysłany: 2007-11-14, 12:36   

:brawo:
_________________
Wszyscy wiedzą, że czegoś nie da się zrobić,
i przychodzi taki jeden, który nie wie, że się nie da,
i on właśnie to robi.

Przyjaciele nie są zainteresowani burzami, które przeżywasz, ale chętnie korzystają z twego statku.
 
 
     
Różyczka
Znajomy


Posty: 109
Wysłany: 2007-11-14, 20:50   

:rotfl: normalnie i nierormalnie ;) chyba się rozpłynę z tych pochlebstw :rollingeyes: dziękusiam!
_________________
Różyczka
vel
Szukający Myśliciel

------------------------
...co mnie nie zabije, to mnie wzmocni...
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
© Freedom For All Forum 2004-2010